Szlak oscypkowy w Poroninie

Zapewne wiele osób przyjeżdżających na południe Polski przyzwyczaiło się do tego, że nie brakuje tutaj ciekawych szlaków turystycznych. Najczęściej są to oznakowane trasy wiodące po pasmach górskich. Dlatego jeśli ktoś się zdecyduje na noclegi w Poroninie [meteor– więcej informacji], ma okazję zapoznać się z nietypowym szlakiem oscypka. Przede wszystkim są to słynne owcze sery, które według tradycji wykonywane są przez doświadczonego bacę. Jeśli zależy nam na zjedzeniu oryginalnego wyrobu, nie wyprodukowanego przez żadne maszyny, to warto dowiedzieć się, w którym miejscu są robione takie pyszności. Dzięki takim informacjom zawartym w szlaku oscypkowym można dowiedzieć się, gdzie zjemy najpyszniejsze tego typu wyroby z sera owczego.

Jednym z takich miejsc jest bacówka Pod Reglami. Prowadzona jest przez Andrzeja Klusia. Innym bacą, którego specjalnością są również pyszne oscypki jest Furtek. Pracuje on w Kuźnicach, a także na Kalatówkach, czyli na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Wybierając się do Doliny Kościeliskiej mamy niebywałą okazję do tego, żeby posmakować Papieskich Oscypków. Tutaj takimi wyrobami zajmuje się Baca Andrzej Gal Zięba. Jest to bacówka mieszcząca się w Dolinie Chochołowskiej. Z tej bacówki jadł oscypki sam papież Jan Paweł II, który jeszcze za młodych czasów jeździł na nartach. Do tej pory owce wypasane są jeszcze przez Krzysztofa Gacha, który wychodzi z nimi na Długiej Hali, znajdującej się na Turbaczy. Właśnie on wyrabia w tym regionie najlepsze sery. Szlak oscypkowy z powodzeniem pomoże nam dotrzeć nawet do Nowego Targu, a konkretnie do bacy Stanisława Łasia. Jego sekretem jest ścisła współpraca z żoną, która nie tylko pomaga mu przy wyrobie serów, ale i również dba o to, by w bacówce było czysto.

Idąc tym szlakiem od bacówki do bacówki, możemy posmakować sery owiane wieloletnimi tradycjami. W takim razie nie ma mowy o powtarzalności smaków, kiedy to laikom wydaje się, że oscypek zawsze smakuje tak samo. Przede wszystkim należy mieć na uwadze, że wspomniane bacówki, jak i również wiele innych zajmuje się robieniem serów z owczego mleka już od wielu pokoleń. Dlatego wkłada się w tę pracę nie tylko swój czas, ale przede wszystkim serce. Na pewno bacom nie chodzi o to, żeby zrobić biznes swojego życia, dzięki któremu mogliby się wzbogacić. Oni robią to, co uznają za słuszne, by móc ostatecznie dzielić się swoją tradycją ze wszystkimi turystami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *